Wisła mocno się postawi. Będzie ciekawie

Mecze Lecha z Wisłą rzadko są nudne, więc w niedzielę przy Bułgarskiej może być ciekawie. Najpierw oficjalnie powitamy lokomotywę, czyli symbol Kolejorza, który stoi już przed stadionem nawiązując do tradycji klubu. Potem na boisko wybiegną piłkarze. Nie wiemy, czy Lech w wyrachowany sposób wykorzysta ofensywną grę Wisły, czy atakiem odpowie na atak. – Musimy wygrać, a jak to osiągniemy jest mniej ważne. Nasza drużyna zagra agresywnie, ambitnie, nieustępliwie, co powinno zapewnić trzy punkty – zapowiada trener Nenad Bjelica.

Niezastąpiony Tomasz Kędziora

Gdy inni piłkarze Lecha cieszą się otrzymując od trenera „jakieś minuty”, on w każdym meczu biega po boisku od początku do końca. Nie dość, że w pełnym wymiarze czasowym zaliczył 11 spotkań ligowych i oba mecze Kolejorza w Pucharze Polski, to ma za sobą także występy w reprezentacji U-21. Oczywiście w ostatniej próbie przeciwko Czarnogórze (6:0) znów zagrał od pierwszej do ostatniej minuty. To pokazuje, że prawy obrońca Kolejorza jest człowiekiem niezastąpionym, a do tego obdarzonym żelaznym zdrowiem.