Europejskie progi za wysokie dla AZS AWF Poznań
Wicemistrz Polski w hokeju na trawie mężczyzn otrzymał surową lekcję ze strony silnych rywali w I rundzie 10. edycji Ligi Mistrzów. Po raz pierwszy grano w irlandzkim Banbridge. W jednej z czterech 3-drużynowych grup najpierw przegrał w piątek 1:8 (0:2) z angielskim Holocombe HC, a wczoraj uległ 1:7 (0:5) triumfatorowi LM w sezonie 2015/ 2016 renomowanemu zespołowi Kampong Utrecht. Jedynego gola dla akademików strzelił w 37 min Oskar Bator, a bramki dla rywali: Martin Havenga 3 (9,11,35 k), Constantijn Jonker 2 (1,21), Robert Kemperman (19) i Luijkx Jasper (52). AZS zagrał słabiej, mało odważnie w I połowie, a najlepiej w 3. kwarcie, którą zremisował 1:1.
Pierwsze punkty hokeistów Stelli
Bez niespodzianek w ekstraklasie hokeja na trawie mężczyzn. Tak jak przypuszczaliśmy pierwsze punkty zdobył dotychczasowy outsider Stella Gniezno. Pokonał Polonię Środa Wielkopolska aż 7:3 głównie dzięki skuteczności Roberta Grotowskiego, zdobywcy 5 goli. To dało Stelli awans z dziesiątego na ósme miejsce.
Lokomotywa dotarła do ocelu
Parowóz Ty51-183, wyprodukowany w „Ceglorzu” w pamiętnym 1956 roku, zakończył kolejową służbę i zaczął nowe życie. Teraz będzie pomnikiem. Stanął już na stacji docelowej – opodal stadionu, na którym gra Lech. W niedzielę, przed ligowym meczem z Wisłą zostanie uroczyście odsłonięty. Żaden inny polski klub nie ma tak niezwykłego symbolu, żaden też nie kultywuje tak bardzo swojej tradycji.
Zwycięskie koszykarki Pomarańczarni MUKS Poznań
Drugi zespół Ślęzy Wrocław nie miał w Poznaniu w starciu z Pomarańczarnią MUKS-em żadnych szans. Poznanianki wygrały 78:53 (26:10, 7:20, 20:9, 25:14). W pierwszej kwarcie wydawało się, że drużyna z Wrocławia zostanie rozniesiona. Drugą jednak poznanianki odpuściły, by w kolejnych wrócić do gry i zapewnić sobie sukces. Co ciekawe, znana z gry w Poznaniu Siemienas grała teraz w obcych barwach.
Warta wygrywa tylko na wyjazdach
Do Ogródka, który bynajmniej nie jest niezdobytą dla obcych drużyn twierdzą, przyjechała Siarka Tarnobrzeg. W pojedynku klubów mających za sobą ekstraklasową przeszłość, 3:1 wygrali goście. Kolejny słaby mecz Zielonych, którym systematycznie ubywa publiczności. Wiekowym kibicom coraz trudniej akceptuje się fakt, że Zieloni to teraz chłopiec do bicia. Tylko przez 10 minut grali tak, jak wszyscy oczekują. Potem było coraz gorzej, a trener Bekas przypomina Jana Urbana.