Po co komu Amisco? Nowoczesność nie dla Lecha

Jedną z pierwszych inwestycji „nowego” Lecha, po wejściu na Bułgarską inwestora z Wronek, było zapewnienie sobie możliwości korzystania z systemu Amisco. Służy on do mierzenia wszelkich możliwych parametrów gry, analizy zachowania wszystkich uczestniczących w meczu piłkarzy i jest dla trenerów narzędziem niezastąpionym. Tylko Lecha i Legię było na to stać. Potem już tylko Legię. Lech zrezygnował, w ramach oszczędności.

Przegrać można nawet z Koroną. Lech tego dokona?

Dla Lecha nie ma niczego niemożliwego. Drużyna, która do Kielc powinna jechać jak po swoje, zmierzy się przecież z jedną z najsłabszych w lidze drużyn, wcale nie jest faworytem. Każdy, kto postawi się Lechowi i ma pomysł ma pozbawienie go atutów, ostatnio wygrywa bez kłopotu. Trener i piłkarze zapewniają jednak, że jadą po to, by odwrócić złą passę, nabrać pewności siebie, rozpocząć serię zwycięstw.