W Lechu nie będzie nerwowych ruchów
Władze Lecha nie zamierzają zwalniać trenera, nawet gdyby najbliższy mecz, lub któryś z kolejnych okazał się klapą. Wychodzą z założenia, że niewiele może przeszkodzić w zajęciu miejsca gwarantującego udział w pucharach, a wymiana szkoleniowca byłaby teraz kłopotliwa. Zagrożenie, że ewentualny następca obecnego szkoleniowca nie poradziłby sobie, jest duże, więc lepiej nie ryzykować. Kandydatura Waldemara Fornalika jako następcy Mariusza Rumaka nie była rozpatrywana nawet przez moment.