Monokultura

Z rozrzewnieniem wspominamy dawne czasy, gdy chodziło się do Areny (wcześniej na „Chwiałkę”) emocjonować się występami koszykarzy Lecha, na walczących w najwyższej klasie rozgrywkowej szczypiornistów Grunwaldu i Posnanii, gdy odbywały się piłkarskie derby miasta w ekstraklasie. Dziś został nam tylko Lech, więc na nim ogniskuje się zainteresowanie sportowego Poznania. Byłoby to o wiele łatwiejsze do zniesienia, gdyby piłkarze święcili triumfy, na jakie są – wydawałoby się – skazani.

Niebiesko-biali z laskami

Wielosekcyjny KKS Lech Poznań był szczególnie silny w grach zespołowych. Tą, która oprócz piłki nożnej i koszykówki przetrwała najdłużej, był hokej na trawie, sport popularny głównie w Wielkopolsce.