Przewagą Lecha, zdaniem portugalskiego trenera, jest to, że co rok pokazuje się w Europie, gdy Belenenses szansę taką otrzymało ostatni raz w 2007 roku. – Dla nas też najważniejsze są rozgrywki ligowe, ale mecze pucharowe traktujemy jako deser, cieszymy się nimi – mówi trener Belenenses. Macieja Skorżę traktuje jak dobrego znajomego, bo miał okazję z nim rywalizować, gdy prowadził Sporting Lizbona, a Skorża był trenerem Legii. Sa Pinto grał w latach 90. w Sportingu Lizbona z Andrzejem Juskowiakiem. Nie kontaktował się z nim jednak przed meczem z Lechem.
– W meczu w Poznaniu musimy pokazać waleczność i agresywność, także w obronie. Nasza drużyna powinna być dobrze zorganizowana i zdeterminowana – mówi trener Sa Pinto. Tonel, doświadczony obrońca z Portugalii twierdzi natomiast, że gra w pucharach to dla niego i jego kolegów dobra zabawa, ale do meczu przeciwko Lechowi podchodzą bardzo poważnie, zamierzają w Poznaniu wygrać. – O porażce ligowej z Benfiką zapomnieliśmy. Przed nami zupełnie inny mecz. To nowa historia, na niej się koncentrujemy. Doceniamy zalety mistrza Polski, jego słaba postawa w lidze o niczym nie świadczy – mówi Tonel.



