To prawie wychowanek Lecha. Pochodzi z Ziemi Lubuskiej, z Sulechowa, gdzie urodził się 20 lat temu. Poważniejsze, choć jeszcze dziecinne uprawianie futbolu zaczął w UKP Zielona Góra, trenerem był tam jego tata. Jak wspomina, zawsze trenował ze starszymi od siebie od kilka lat. Nie inaczej było w Lechu. Przez rok, jako 15-latek mieszkał we Wronkach, potem przeniósł się do Poznania. Początkowo grał jako środkowy obrońca, na bok defensywy przesunął go Marcin Dorna, trener w młodzieżówce.
W pierwszej drużynie Lecha debiutował w Tołdykorganie, w eliminacjach Ligi Europy. Jego mocną stroną jest timing, strzela bramki po stałych fragmentach gry. Potrafi celnie dośrodkować prawą nogą. Kiedy kontuzjowany jest Kebba Ceesay, nie ma w drużynie konkurenta na swojej pozycji. Wiosną zapowiada się ciekawa rywalizacja o miejsce w składzie.



