Robert Gumny w Podbeskidziu

To jeden z najzdolniejszych wychowanków Lecha w ostatnich latach. Ma 18 lat i zapowiada się na bardzo dobrego bocznego obrońcę. Potrafi grać po obu stronach boiska, choć lepiej posługuje się prawą nogą. W Lechu, paradoksalnie, pokazywał się tylko na lewej obronie, bo taka była konieczność. Najważniejsze jest dla niego regularne granie. Będzie miał na to szanse w Podbeskidziu Bielsko-Biała, do którego został właśnie na rundę wiosenną wypożyczony.

Robert Gumny grał w Lechu w drużynach juniorskich, potem w rezerwach. Rok temu Jan Urban dokooptował go do pierwszego zespołu, umożliwił grę najpierw w spotkaniach sparingowych, potem w ekstraklasie. Nie ma jeszcze dobrych warunków fizycznych, więc trudno mu było rywalizować z doświadczonymi zawodnikami, popisywał się jednak zadziwiającą dojrzałością, pewnością siebie, odpowiedzialnością, ambicją, dobrą techniką. Udowodnił, że warto na niego stawiać.

Latem szansą dla niego stała się nieobecność szukającego lepszego klubu Kadara, mógł występować często, Węgier jednak wrócił do drużyny i Gumnego na boisku w pierwszym zespole już nie oglądaliśmy. Zaliczył w nim 10 spotkań, miał okazję rywalizować m.in. z Legią. Latem powinien wrócić do Lecha jako piłkarz z większym doświadczeniem i – miejmy nadzieję – większymi umiejętnościami. Podbeskidzie w ubiegłym sezonie grało w ekstraklasie, jednak trudno będzie mu szybko do niej wrócić. Po jesieni plasuje się dopiero na 9 miejscu z 11 punktami straty do liderującej Chojniczanki. W I lidze regulamin polegający na podziale punktów i dodatkowej fazie nie obowiązuje.

Udostępnij:

Podobne

Odszedł Jarek Jechorek, legenda Lecha

Ten dzień zapamiętamy jako smutny moment w dziejach Lecha Poznań. Piłkarze przeszli do historii kompromitując się odpadnięciem z rywalizacji o Ligę Mistrzów. Wcześniej przyszła wiadomość

Kompromitacja wszechczasów

Warto zapamiętać datę 29 lipca 2026 roku. To jeden z najczarniejszych dni w historii polskiego futbolu, za sprawą Lecha Poznań. Zaliczył już sporo okropnych kompromitacji,

Nie dzielą skóry na niedźwiedziu

Mimo wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii, który jest teraz niewątpliwym faworytem rywalizacji, sprawa awansu nie została rozstrzygnięta. Trener Freferiksen przekonuje swych graczy, że wszystko może