Ruchy transferowe miały dotyczyć wyłącznie formacji defensywnej. Tymczasem pierwszy zawodnik, którego Lech zimą pozyskał, to gracz ofensywny – Rumun Mihai Radut. Drużynę opuściło do tej pory aż czterech zawodników, a to prawdopodobnie nie koniec. Możemy więc spodziewać się kolejnych transferów do klubu.
Władze Lecha zdecydowały się wypożyczyć na rundę wiosenną trzech swoich młodych piłkarzy: Dariusz Formella będzie grał w Arce, Kamil Jóźwiak w GKS Katowice, a Robert Gumny w Podbeskidziu. Kadra stała się przez to mniej liczna. W drużynie nie ma jeszcze zawodnika zastępującego Paulusa Arajuuriego, czyli podstawowego obrońcę. Kiedy wiadomo było, że grający w Wiśle Richard Guzmics nie przedłuży kontraktu, media informowały o prawdopodobnej zamianie: Węgier trafiłby do Lecha, w jego miejsce do Krakowa pojechałby Maciej Wilusz, największy pechowiec w zespole. Guzmics wybrał jednak ofertę z Chin, więc wymiany nie będzie, ale to nie znaczy, że osłabiona Wisła przestała interesować się Wiluszem. Być może dojdzie z Lechem do porozumienia.
W ten sposób Lechowa defensywa zostałaby przetrzebiona. Gdyby odszedł Kadar, w klubie nie było żadnego piłkarza na lewą stronę obrony. Na prawej pozostałby Tomasz Kędziora i jego zmiennik – będący w tym samym wieku Marcin Wasielewski, który nie zdążył jeszcze zaliczyć debiutu w ekstraklasie. Na środku Lech miałby tylko Jana Badnarka i Lasse Nielsena, jeśli nie liczyć Dariusza Dudki. Wątpliwe w tej sytuacji, by Lech zechciał pozbyć się Wilusza, obrońcy potrafiącego grać na środku i po lewej stronie boiska.
Defensywa to formacja wymagająca zgrania i stabilizacji. Budowanie całkiem nowej obrony przed najważniejszą częścią sezonu byłby ryzykowne. Nie można więc wykluczyć, że zimą Lech straci tylko Arajuuriego i Gumnego, a w ich miejsce pozyska jednego obrońcę. Transfer Kadara długo nie może dojść do skutku i z każdym dniem rośnie prawdopodobieństwo, że Węgier wiosną nadal będzie grał w Lechu. Oby tylko kolejne nieudane okienko transferowe znów nie wpłynęło negatywnie na jego postawę. Transferowych planów klubu nie znamy. Wiemy tylko, że zwlekanie z ostatecznymi decyzjami nie jest korzystne. Czas płynie, już w poniedziałek drużyna rozpoczyna przygotowania do dalszej części rozgrywek.



