Na początku roku Rumun nie mieścił się w drużynie, miał zresztą problemy zdrowotne. Długo trwało, zanim pokazał się na boisku, a jeszcze dłużej trzeba było czekać na jego występ od pierwszej minuty. Okazał się jednak cennym piłkarzem, o dużych umiejętnościach. Zanotował kilka asyst, w wyjazdowym meczu w Niecieczy strzelił pierwszego, decydującego o wyniku gola. Choć nie był początkowo podstawowym zawodnikiem, cierpliwie czekał na swoją szansę, nie wykazywał zniecierpliwienia.
– Mam duże oczekiwania dotyczące najbliższych sezonów. Jestem przekonany, że najlepsze mecze jeszcze przede mną. Tak naprawdę to miałem kilka miesięcy, żeby przekonać do siebie prezesa. Cieszę się, że się udało. Liczę na to, że teraz pomogę Lechowi zapełnić gablotę z trofeami. Chcę też grać więcej i zagrać tutaj w europejskich pucharach – powiedział rumuński piłkarz po podpisaniu kontraktu. Budowa drużyny na przyszły sezon trwa. Dzień wcześniej klub przedłużył umowę z Darko Jevticiem, pierwszy w życiu profesjonalny kontrakt podpisał też bramkarz Miłosz Mleczko.



