Nieoczekiwany sukces we Florencji to już jednak historia. „ Z Legią, która nie prezentuje tak wysokiego poziomu jak Fiorentina, będziemy się starali – kontynuował swoją wypowiedź trener Urban – zagrać jeszcze lepiej niż we Włoszech. Liczę na to, że kolejne dobre wyniki sprawią, że Lech odbuduje się mentalnie. W tym kontekście cieszy zwycięstwo z Fiorentiną. Pozytywny wynik zawsze dodaje pewności siebie. Umacnia w przekonaniu, że piłkarz potrafi. To ważne dla samopoczucia całego zespołu. W niedzielę przekonamy się, czy zawodnicy po zwycięstwie w Lidze Europy zbliżają się w ogóle do poziomu, który prezentowali trzy miesiące temu w Superpucharze Polski.” Dla Jana Urbana ważny jest także styl gry. „ Cieszy mnie wygrana z Fiorentiną, ąle lubię piłkę kreatywną i ofensywną. Chciałbym abyśmy tak grali. Na razie strzelamy mało goli, ale za to dużo tracimy. Musimy poprawić oba aspekty. Najpierw – powiedział szkoleniowiec Kolejorza – chcemy się skupić jednak na defensywie.”
Z Legią Urban dwukrotnie zdobywał mistrzostwo Polski i dwukrotnie sięgał po puchar Polski. „ Trochę – kontynuował – inaczej patrzę na ten zespół. Byłem tam i widziałem klub od środka. Moje podpowiedzi mogą pomóc niektórym piłkarzom Lecha. Doszło tam jednak kilku zawodników i zmieniłsię trener. Nie wiadomo w jakim składzie zagrają w niedzielę. To jednak zawsze jest zespół, który gra w europejskich pucharach i prawie co roku dochodzi do finału Pucharu Polski. W ekstraklasie również radzą sobie dobrze.”
Jan Urban ustosunkował się do wypowiedzi w piątkowym „Przeglądzie Sportowym” o Lechu najskuteczniejszego zawodnika Legii Serba z węgierskim paszportem Nemanji Nikolica . „ Dla mnie – powiedział – mogą nawet spaść z ligi”. Urbanowi nie podobało się to. „ Dzisiaj gra w Legii. Ciekawe co powiedziałby o Legii gdyby grał w Lechu? Strzela faktycznie dużo bramek, ale w ligach polskiej i węgierskiej, które są jednak słabsze od na przykład ligi włoskiej.”
Lech mocno zaskoczył składem we Florencji. Zagrało od początku kilku zawodników, którzy ostatnio rzadko mieścili się w kadrze zespołu. „ Nie możemy – stwierdził Urban – często zmieniać całej jedenastki. Nie mamy też takiej możliwości, aby każdy zawodnik mógł odpocząć po rozegraniu jednego meczu. Nie oznacza to, że w każdym spotkaniu będą grali ci sami zawodnicy. To będzie zależne od naszej taktyki, liczby kartek, kontuzji oraz dyspozycji. Mamy pięć starć co trzy, cztery dni. Takie obciążenie jest niesamowicie trudne dla każdego piłkarza.” Problem Lecha to napastnicy. A właściwie na dzisiaj ich brak. Z powodu kontuzji nie zagrają najprawdopodobniej w stolicy: Dawid Kownacki, strzelec pierwszego gola we Florencji, Marcin Robak i Denis Thomalla.
(AK)



