Walcząca o uniknięcie gry w barażach drużyna Domana Leitgebera już na samym początku meczu zasygnalizowała, że przyjechała na Pomorze po zwycięstwo. Wielkopolanie ruszyli do ataku i po kwadransie gry prowadzili 9:5. Duża w tym zasługa Krzysztofa Martyńskiego, który zdobył aż sześć bramek dla czerwono-czarnych.
W drugiej części pierwszej połowy do głosu doszli miejscowi. Na dwie minuty przed przerwą po bramce Bartosza Kowalczyka podopieczni Marcina Pilcha wyszli na prowadzenie 15:14.
Po zmianie stron parkiet należał do poznaniaków. W bramce szalał Bartosz Badowski, a poznańska defensywa spisywała się bez większych zarzutów. Do ofensywy dołączyli Maciej Tokaj i Jakub Pochopień. Na siedem minut przed końcem meczu wygrana poznaniaków była oczywista.
Ostatecznie MKS Poznań pokonał SMS Gdańsk 32:24 i wygrał czwarte z pięciu rozegranych ostatnio spotkań.
Bramki dla MKSu zdobyli:
D. Zarzycki, B. Badowski, K. Martyński 8, M. Tokaj 7, J. Pochopień 6, D. Bartłomiejczyk 3, D. Komisarek, W. Leder, B. Przedpełski po 2, A. Źochowski i J. Kasperczak po 1,Ł.Niedzielak, J. Perri
fot. E. Skowron



