[widgetkit id=111] |
Kolejorz dołuje, przegrywa mecz za meczem, a na spotkanie z drużyną, która miała jeszcze mniej punktów, przyszło aż 12 tysięcy kibiców. Inne kluby o takiej frekwencji mogą tylko pomarzyć, w Poznaniu potencjał jest dużo większy. Źle się dzieje, ale ludzie rządzący Lechem kryzysu nie dostrzegają. Być może zobaczą go dopiero wtedy, gdy na ratunek będzie za późno.
fot. M. Wantoła



