Jest obrońcą zbierającym od dawna bardzo dobre recenzje za swą grę. Grając w I lidze został nawet reprezentantem Polski, w tym roku rozegrał trzy spotkania w drużynie Adama Nawałki, a ma szanse na występ nr 4, bo został powołany na czerwcowy mecz przeciwko Litwie. Zapowiada się, że będzie poważnym wzmocnieniem Lecha niezależnie od tego, czy latem odejdzie z Bulgarskiej Marcin Kamiński. Co bardzo ważne – trafi do drużyny wcześnie i nie będzie musiał zgrywać się z kolegami w ostatniej chwili, tuż przez eliminacjami do Ligi Europy.



