Trener Lecha i kapitan drużyny Pedro Tiba, pierwszego dnia po powrocie z urlopów, spotkali się z dziennikarzami, których najbardziej ciekawiła sprawa zmian personalnych w drużynie. Z Poznaniem pożegnał się już Dioni Villalba, który furory tu nie zrobił. Będzie grał w Hiszpanii, na trzecim poziomie rozgrywek. Wolną rękę w szukaniu klubu otrzymał też Goutas. Gdyby odszedł, klub nie będzie szukał nowego defensora. Budzący zainteresowanie mocnych klubów Robert Gumny, zdaniem trenera, powinien zostać na wiosnę w Lechu, tu doskonalić umiejętności.
Lecha zasilił pomocnik Juliusz Letniowski i być może na nim zamknie się lista piłkarzy pozyskanych przez klub. Adam Nawałka jest zadowolony z postawy zawodników, jakich ma do dyspozycji. Nie chce na siłę szukać nowych, choć wzmocnień nie wyklucza. Najbardziej mu zależy na stabilizacji składu i stawianiu na młodych graczy. Każdy z nich ma otwartą ścieżkę rozwoju i może liczyć na szansę pokazywanie się w ekstraklasie. Będą jednak wprowadzani stopniowo, póki co pojadą z zespołem na jeden i drugi obóz treningowy. Kadra pierwszej drużyny składa się z 32 piłkarzy.
Pedro Tiba nie pierwszy raz w swej karierze został wybrany kapitanem drużyny. W tej roli dobrze się czuje, chce się jak najlepiej wywiązać, utrzymywać kontakt z trenerem i kolegami z szatni. Pytany o postępy w nauce języka polskiego portugalski zawodnik żartował, że ma kolegę znającego dziewięć języków, ale nie potrafiącego grać w piłkę. W szatni piłkarze Lecha rozmawiają po polsku, angielsku, hiszpańsku. Nie mają problemów ze zrozumieniem tego, czego oczekuje od nich trener.



