Futbol poradzi sobie z epidemią?

Piłkarze Lecha ciężko pracują, by nadrobić zaległości spowodowane dwumiesięcznym brakiem możliwości wspólnego trenowania. Mają przed sobą długą serię meczów, które trzeba rozegrać w krótkim czasie. Niestety bez widzów na trybunach.

Jeśli Lechowi powiedzie się w Pucharze Polski i zakwalifikuje się do finału, to do 19 lipca, czyli przez 7 tygodni, będzie musiał rozegrać aż 14 spotkań. Wysiłek będzie ogromny – średnio wypadają po dwa mecze na tydzień. To wyzwanie dla zawodników, ale jeszcze większe dla trenerów, do których należy nie tylko jak najlepsze w tych warunkach przygotowanie drużyny, ale i rozsądne jej prowadzenie, wykorzystanie potencjału wszystkich zawodników, jakich mają do dyspozycji.

Nadmierny wysiłek może spowodować kontuzje u piłkarzy. Trzeba więc dozować go umiejętnie. Jest też poważniejsze zagrożenie zdrowotne. Nie wolno doprowadzić do zakażenia kogokolwiek koronawirusem. Skutki mogłyby być opłakane. Póki co zdaje egzamin program wdrożony przez komisję lekarską PZPN prowadzoną przez profesora Krzysztofa Pawlaczyka, klubowego lekarza Lecha. Wszystkie drużyny trenują, żaden piłkarz ani trener nie choruje. Prawdziwym testem będzie rozgrywanie w nowej rzeczywistości meczów.

Brak kibiców to nie jedyna specyfika tych spotkań. Trzeba sobie radzić bez chłopców do podawania piłek, za to ma być ich aż 24, by uniknąć przerw w grze. Nie ma mowy o dziecięcej eskorcie, maskotkach i jakichkolwiek innych elementach oprawy, zabroniony będzie catering. Centralna strefa stadionu będzie dostępna tylko dla wąskiej grupy osób. Przepisy sanitarne mają być skrupulatnie przestrzegane i surowo kontrolowane. Limitowana będzie liczba dziennikarzy obsługujących mecze.

Fot. lechpoznan.pl/fot. Przemysław Szyszka

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter

Podobne

AliExpress sponsorem Lecha Poznań

Jeszcze jedno tej jesieni wspaniałe wydarzenie dla Lecha. Globalna platforma sprzedaży, AliExpress została sponsorem klubu. Pierwszy raz promuje się w ten sposób. Na początek w

jakub kamiński

Kolejny wychowanek Lecha w reprezentacji

W czerwcu skończył 18 lat. Właśnie został reprezentantem Polski, jest potencjalnie najdroższym zawodnikiem ekstraklasy. Jakub Kamiński rozwija się w sposób nieprawdopodobny. Marka akademii Lecha Poznań

lech - benfica (szyszka)

Między satysfakcją i rozczarowaniem

Można było zamurować bramkę, pokazać antyfutbol, desperacko bronić się przed porażką. Można też było postawić się Benfice, strzelić jej dwie bramki, ale punkty stracić. Po