Dlaczego więc nie przyszedł na konferencję? – Musiałem pojechać do Rehasportu. Mam ciągle problemy z pachwiną. Odczuwam dolegliwości. Mogę swobodnie chodzić, zacząć trening, ale po 30-40 minutach odzywa się ból, trudno mi wykonywać bardziej gwałtowne ruchy, trzeba zejść do szatni. O żadnej operacji nie ma póki co mowy. Trzeba najpierw postawić dokładną diagnozę – tłumaczył bramkarz.
W środę zawodnik z poznańskimi lekarzami udaje się do Rzymu na specjalistyczne badania. – To jakaś dziwna kontuzja. Nigdy nie miałem podobnych dolegliwości. Nie mam pojęcia, kiedy będę mógł normalnie trenować – martwi się bramkarz Lecha.



