Jasmin Burić jedzie do Rzymu

Bramkarz, którego udział w przedmeczowej konferencji prasowej Lecha Poznań awizowano, nie przyszedł. Zastąpił go Vojo Ubiparip. Jasmin dotarł na stadion, gdy dziennikarze obiekt opuszczali. – Chyba rzeczywiście jesteś skonfliktowany z trenerem Rumakiem – żartowali nawiązując do niedawnych, zdementowanych przez klub doniesień medialnych. – Nie ma żadnego konfliktu, przecież już to mówiłem. Wszystko jest w najlepszym porządku – zapewnił z uśmiechem Jasmin.

Dlaczego więc nie przyszedł na konferencję? – Musiałem pojechać do Rehasportu. Mam ciągle problemy z pachwiną. Odczuwam dolegliwości. Mogę swobodnie chodzić, zacząć trening, ale po 30-40 minutach odzywa się ból, trudno mi wykonywać bardziej gwałtowne ruchy, trzeba zejść do szatni. O żadnej operacji nie ma póki co mowy. Trzeba najpierw postawić dokładną diagnozę – tłumaczył bramkarz.

W środę zawodnik z poznańskimi lekarzami udaje się do Rzymu na specjalistyczne badania. – To jakaś dziwna kontuzja. Nigdy nie miałem podobnych dolegliwości. Nie mam pojęcia, kiedy będę mógł normalnie trenować – martwi się bramkarz Lecha.

Udostępnij:

Podobne

Czekając na Grbicia polskiego futbolu

Spośród wszystkich Polaków, którzy oglądali poniedziałkowy mecz ze Szwecją,  tylko ludzie Lecha Poznań mogą czuć satysfakcję. Błysnął w nim piłkarz Kolejorza Patrik Walemark. Był nie

Było ciężko. Będzie jeszcze trudniej

Przerwa na zgrupowania reprezentacji, która wstrzymała wszystkie klubowe rozgrywki piłkarskie, jest dłuższa niż kiedykolwiek, aż trzytygodniowa. To dla piłkarzy Lecha dobra, ale i niepokojąca wiadomość.

Lech miażdży i bawi się grą

W Londynie Kolejorz przekonał się, jak wiele mu brakuje do dobrego europejskiego poziomu. Po trzech dniach sytuacja się odwróciła – teraz on pokazał niekwestionowaną wyższość