Oficjalna nazwa stadionu znajduje się w dokumentach, używa się jej w mediach i przy okazji wielu bardziej lub mniej oficjalnych rozmów, spotkań, imprez. Mieszkańcy Poznania i goście w mieście, jeżeli nawet o firmie INEA słyszeli, to na samym stadionie prawie jej nie dostrzegają. To się zmieni. Nazwę firmy przeczytamy na membranie trybuny im. Henryka Czapczyka, czyli tej od strony ulicy Bułgarskiej.
– Prowadzimy w tej sprawie rozmowy z operatorem stadionu, czyli Lechem i spółką „Marcelin”, a także z projektantem obiektu – potwierdza Tomasz Zmyślny, dyrektor generalny w firmie INEA. Nie może powiedzieć więcej na temat napisu, bo do końca miesiąca potrwa przetarg mający wyłonić firmę, która go zaprojektuje i wykona.
Co na to projektant stadionu? Czy to prawda, że także jemu trzeba zapłacić za prawo do umieszczenia napisu? – Mój udział w tym przedsięwzięciu jest konieczny tylko dlatego, że to ja odpowiadam za projekt – mówi Wojciech Ryżyński, prezes firmy Modern Construction Systems. – Takie litery, jeżeli mają być widoczne z daleka, nie mogą być lekkie, a to dla konstrukcji dodatkowe obciążenie. Wszystko trzeba obliczyć, by zachować pełne bezpieczeństwo.
Firma INEA jest sponsorem tytularnym stadionu od czerwca. Niezależnie od tego została też sponsorem technologicznym Lecha, przygotowuje się do uruchomienia telewizji klubowej. Kwoty, jakie otrzymuje klub objęte są tajemnicą handlową.



