Dariusz Żuraw dobrał sobie współpracowników

Nowy sztab trenerski Lecha Poznań. Asystentami Dariusza Żurawia nie są już Dariusz Skrzypczak i Karol Bartkowiak. Ten pierwszy poprowadzi Stal Mielec, drugi jest asystentem trenera rezerw Lecha zajmującym się graczami, którzy trafią do pierwszego zespołu.

Nowymi asystentami trenera Kolejorza zostali Dariusz Dudka i Janusz Góra. 37-letni Dudka to były reprezentant Polski, z 65 występami w koszulce z białym orłem. Grał w Amice Wronki, Wiśle Kraków, Auxerre, Levante, Birmingham City, na koniec w Lechu. Karierę zawodniczą kończył w rezerwach Kolejorza, gdzie był mentorem dla młodych graczy. Ówczesny trener II drużyny, Dariusz Żuraw nazywał go swoją prawą ręką na boisku. Dudka miał duży wpływ na rozwój wychowanków Lecha.

57-letni Góra to były obrońca Górnika Wałbrzych i Śląska Wrocław, 11-krotny reprezentant Polski. Grał w klubach niemieckich, potem trenował SSV Ulm 1846, juniorów Red Bull Salzburg, wreszcie Liefering, klub związany ze słynącym ze swej akademii Red Bull Salzburg. – Tam, podobnie jak u nas, stawiają odważnie na młodzież, grają ofensywnie, wysokim pressingiem, chcą dominować na boisku. Dlatego Janusz Góra idealnie pasuje do mojego sztabu, bo wyznajemy niemal taką samą filozofię gry – mówi Dariusz Żuraw.

Trzecim asystentem będzie Łukasz Becella, dotychczasowy analityk, zaangażowany też w pracę szkoleniową. To się nie zmieni. Analitykiem pozostanie też Hubert Barański, a trenerem bramkarzy Michał Chamera. Nad przygotowaniem fizycznym nadal będą czuwać Karol Kikut i Andrzej Kasprzak.

Fot. lechpoznan.pl/Przemysław Szyszka

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter

Podobne

Porażka na Ibrox

Godzina dobrej gry to za mało, by cokolwiek ugrać na legendarnym stadionie w Glasgow. Rangersi byli lepszym zespołem, potrafił przeczekać trudne okresy, zdominować Lecha fizycznie,

Osłabiony Lech postawi się Rangersom?

Poważne problemy trenera Żurawia. Posypała mu się drużyna przed meczem z Rangersami. Do Glasgow nie polecieli Butko, Crnomarković, Kamiński i Tiba. Stratę dwóch pierwszych można