Tytuł ten nie brzmi optymistycznie, biorąc pod uwagę duże zainteresowanie klasowych klubów młodym obrońcą Lecha. Niejeden z nich chciałby od razu pozyskać utalentowanego zawodnika, jego obecny klub nie ma jednak zamiaru już teraz z nim się rozstawać. Właśnie przedłużył z nim umowę do 2030 roku, czyli o 12 miesięcy. Lepszy kontrakt to dowód uznania dla tego zawodnika. On sam tak to zresztą traktuje.
– Czuję się bardzo doceniony ze strony klubu, że podpisuję ten nowy kontrakt. Te ostatnie dwa lata, odkąd jestem w pierwszej drużynie, minęły bardzo szybko i zmieniło się bardzo dużo. Tą umową stawiamy taki stempel dotyczący tego czasu. W ten nowy sezon wchodzę już trochę inaczej, bo od samego początku mam okazję grać w podstawowym składzie. Staję się pełnoprawnym członkiem drużyny i cieszę się, że klub podjął taką decyzję, jestem z tego powodu szczęśliwy – powiedział wychowanek Lecha klubowym mediom.
Przebojem, jako nastolatek, wdarł się on do pierwszej drużyny i dziś nikt już sobie nie wyobraża wyjściowego składu Lecha bez Wojtka Mońki w obronie. W tym roku zaliczył 15 spośród 16 występów w pełnym wymiarze czasowym, a trzeba pamiętać, że to wciąż 19-latek. Do klubowej akademii trafił dekadę temu. Jest to aktualnie najcenniejszy zawodnik w kadrze Kolejorza, portal transfermarkt jego wartość szacuje na okrągłe 10 milionów euro. Kiedy dobrze pokaże się w rozgrywkach europejskich, w meczach przeciwko uznanym firmom, kwota ta z pewnością znacząco wzrośnie.



