Atakując Lecha z otwartą przyłbicą, można nabić sobie guza. Albo i siedem guzów.

Atakując Lecha z otwartą przyłbicą, można nabić sobie guza. Albo i siedem guzów.

To prawda, że FC Thun zrobił bardzo dużo, by Lech mógł sobie postrzelać, ale wykorzystać ofensywne ustawienie rywala, nie dać mu się zaskoczyć, mimo iż jego gracze mają sporo jakości, też trzeb umieć. Kolejorz wielokrotnie łamał sobie zęby próbując skruszyć defensywę ligowych rywali, więc każdy odsłaniający się przeciwnik to dla niego manna z nieba. A […]