Niech stadion Lecha będzie stadionem Lecha

Na sprzedaży nazwy stadionu można dobrze zarobić. Dla klubu kilka milionów zł, a na tyle chyba może liczyć, jest nie do pogardzenia. Byle tylko nazwa źle się nie kojarzyła, nie denerwowała, nie była powodem do zażenowania. Kiedy jednak od jakiegoś czasu kontrahentów brak, nic nie przeszkadza używać określenia i tak powszechnie stosowanego: „Stadion Lecha”.