Fatalna druga połowa. Lech traci zwycięstwo

Nie było przełamania białostockiego fatum. Lech prowadził do przerwy, panował nad sytuacją, mógł – a nawet powinien – zabić mecz strzelając kolejne gole. Drugą połowę rozegrał jednak katastrofalnie i może się cieszyć, że stracił tylko jednego gola. Zagrał zadziwiająco nieudolnie w ofensywie. Obecnym na boisku piłkarzom, szczególnie napastnikom, zabrakło jakości. Z Makuszewskim i Situmem pójdzie łatwiej, choć brak napastnika ciągle będzie bolesny.

Kapitan Lecha wraca do Białegostoku. Po zwycięstwo?

Dwaj czołowi piłkarze Lecha ekstraklasową karierę zaczęli w Jagiellonii. Klub z Białegostoku znalazł ich w niższych ligach i wypromował. Nic dziwnego, że na Podlasie wracają sentymentem. Maciej Makuszewski tym razem nie pojechał z drużyną, bo udział w meczu uniemożliwiła mu czwarta w sezonie żółta kartka. Natomiast Maciej Gajos, kapitan Lecha, z pewnością znajdzie się w składzie. – W Białymstoku spędziłem trzy fajne lata, dobrze ten okres wspominam – mówi.