Wróci i zbawi Lecha?
Gdyby Lech przezwyciężył marazm i w niedzielę wygrał z Legią, jeden z piłkarzy miałby prawo przypisać sobie rolę zbawcy. To Maciej Gajos, bez którego trener Nenad Bjelica nie mógł się obejść, a który po czerwonej kartce za faul w meczu z Arką nie mógł grać w trzech meczach. Akurat one były w wykonaniu Kolejorza najsłabsze, drużyna nie może się pozbierać, szczególnie słaba jest w ofensywie.