Skąd ten minimalizm?! Grajmy o wszystko!

Pozyskanie ośmiu (do tej pory) nowych piłkarzy sugeruje, że władze Lecha mają już dość półśrodków, ostrożności, gaszenia emocji, piłkarskiej bylejakości zaklętej w słówka o mocnych razem i nigdy się nie poddawaniu. Lech nie ma już walczyć o wszystko, czyli o nic. Stawia sobie konkretne cele, takie jak wygranie ligi, kwalifikacja do fazy grupowej Ligi Europy. Nikt sobie nie wyobraża, by miało być inaczej. Nie z takim składem. Ciekawe, czy piłkarze zostali wtajemniczeni w te plany.