Kompromitacja zajrzała im w oczy ale wciąż są szanse na awans
Nie wystarczy sprowadzić tuzin nowych piłkarzy, by z dnia na dzień przeobrazić drużynę. Jeżeli straci się trzech podstawowych obrońców, a pozyska takich, co nie nadają się do gry, skutki są opłakane. Norweski średniak bez większego wysiłku strzelił Lechowi, który miał ruszać na podbój Europy, trzy gole, obnażył jego słabość. Blamaż był o włos. Szczęście, że udało się zdobyć dwie bramki, które pozwalają wierzyć w awans. Strach pomyśleć, co by było, gdyby nie jedna akcja Raduta.
Kombinowany skład Lecha
Liczba zawodników, jakich Lech latem pozyskał, jest imponująca. Niestety, nie przełoży się jeszcze na siłę drużyny w pierwszym meczu przeciwko Haugesund w eliminacjach do Ligi Europy. Zagra w nim niewielu nowych zawodników, być może tylko dwóch. Sam trener przyznaje, że jego drużynie jeszcze trochę brakuje do pełni formy. Dobrze, że przeciwnik, choć to zespół ambitny i twardo walczący, nie wydaje się być mocniejszy od Kolejorza.