Szczęśliwe punkty Kolejorza
Chcąc być ciągle w grze Lech musiał czekać na rozstrzygnięcia innych spotkań, ale przede wszystkim pokonać na własnym stadionie Wisłę. Udało się, choć nie przyszło to łatwo, a gra, szczególnie w drugiej połowie, wołała o pomstę do nieba. To nie była postawa godna czołowej drużyny ekstraklasy. Dopisało jej niezwykłe szczęście pozwalające przetrwać trudne momenty, pokonać własną słabość i dowieźć do końca dobry rezultat.
Zażarta walka hokeistów na trawie o byt
Wyjątkowo zacięta jest walka o utrzymanie w ekstraklasie hokeja na trawie mężczyzn. Różnica między aktualnie najlepszymi w grupie spadkowej LKS Rogowo i Stellą Gniezno, a ostatnią w tabeli Wartą Poznań wynosi tylko 3 punkty. Ale prowadzący duet i mająca o jeden punkt mniej Polonia Środa Wielkopolska mają do rozegrania tylko po dwa mecze. Natomiast Warta aż cztery. W dodatku „zieloni” zaprezentowali w dwóch ostatnich wyjazdowych spotkaniach wyjątkową skuteczność. Warta rozgromiła na sztucznej trawie Rogowo 5:0, a Stellę 6:1. Dla przypomnienia: ostatnia w tabeli spadnie automatycznie do II ligi, a przedostatnią czekają baraże z drugim zespołem II ligi.
Siedem powodów, dla których warto przyjść na Bułgarską
Duży zawód sprawili swoim fanom piłkarze Lecha, więc atmosfera siadła. Co najgorsze – stało się to w najważniejszej części sezonu, gdy wszystko się rozstrzyga. Jednak wiele jeszcze może się zdarzyć przy odrobinie szczęścia, którego nam ostatnio brakowało. Wiosną nie mielibyśmy wątpliwości, czy warto liczyć na Lecha. Teraz nasze zaufanie jest ograniczone, a jednak pójście na stadion to dobra decyzja.