Dysponenci wiedzy tajemnej

Oceny obserwatorów były jednoznaczne. Wszystkich obserwatorów. Jeżeli nawet Hubert Wołąkiewicz sfaulował Jakuba Wójcickiego w poniedziałkowym meczu w Bydgoszczy, w co należy wątpić, to z całą pewnością nie zasłużył na czerwoną kartkę. Do środy byliśmy przekonani, że tylko jedna osoba znalazła podstawy do wyrzucenia Huberta z boiska. To pan Paweł Raczkowski, arbiter z Warszawy. W środę przekonaliśmy się, że tego samego zdania jest Kolegium Sędziów przy PZPN. Środowisko piłkarskie podzieliło się więc na dwie części: arbitrów piłkarskich i całą resztę.

Kiedy uzdrowią chorą ustawę?

Politycy wolą patrzeć przez palce na naruszanie zapisów ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych niż doprowadzić w niej do oczekiwanych przez wszystkich zmian. Musiałyby one polegać na wprowadzeniu zapisów bardziej liberalnych, a to nie jest mile widziane przez rządzących. Wprost przeciwnie, działaniem politycznie poprawnym jest stałe przykręcanie śruby, ściganie, nakładanie ograniczeń, popisywanie się bezkompromisowością.