Mateusz Możdżeń zapobiegł blamażowi

To był wyrównany mecz drużyn prezentujących zbliżony poziom. Jedna z nich ratuje się przed spadkiem. Druga, z „prawdopodobnie najlepszym składem w Polsce”, musi zagrać w pucharach, by nie pogrążyć finansów klubu do końca. Ta druga wygrała 2:1 tylko dlatego, że Mateusz Możdżeń zostaje po treningu i ćwiczy uderzenia z rzutu wolnego. W ostatnich sekundach meczu zrobił sobie wspaniały prezent na 23. urodziny.

Młodzi piłkarze z ambitnymi celami

Władze klubu nie stawiają przed drużyną rezerw zadania awansu do II ligi. – Założyliśmy sobie jednak, że przed każdym meczem walczymy o 3 punkty. Za wszelką cenę chcemy wywalczyć awans – mówi obrońca Wiktor Witt. Trener Patryk Kniat twierdzi, że nadrzędnym celem jego drużyny jest ogrywanie młodych piłkarzy, przygotowanie ich do występów w „dorosłej” piłce, w Lechu lub innym zespole.