A poza tym nic nowego
Kibice Lecha ciągle nie mogą dojść do siebie po blamażu w Łodzi, gdy ich drużyna zrezygnowała z pewnego zwycięstwa. O nieszczęsnym meczu dyskutuje się wszędzie, na głowy piłkarzy sypią się gromy. W klubie wstrząsu nie było. Życie toczy się swoim tokiem, pracuje się nad marketingiem, organizacją kolejnego meczu. Nawet piłkarze doszli do równowagi. Nie tylko tacy, jak Kasper Hamalainen (na zdjęciu), którzy w Łodzi nie zagrali najgorzej.