Lewandowski. Były napastnik Lecha Poznań
Namnożyło nam się ostatnio speców o piłkarskiego rynku transferowego, oceniających przejście Roberta Lewandowskiego do Bayernu. Ludzie lubią komentować ważne wydarzenia, przewidywać, spekulować. To ich prawo, nikt im tego nie zabroni. Zęby jednak bolą od słuchania specjalistów zasiadających w studiu stacji telewizyjnej związanej z jednym z warszawskich klubów sportowych. Kreują się na wszystkowiedzących, a nie pamiętają, który klub nie tak dawno temu ocenił „Lewego” jako piłkarza bez przyszłości, nie zasługującego na większe zainteresowanie. Ten klub wyrządził przysługę Lechowi, w którym transferami zajmowali się wtedy ludzie z wiedzą i wyobraźnią.