Cena zwycięstwa

Nie dla wszystkich piłkarzy Lecha powrót z Krakowa był radosny. Dwaj z nich doznali urazów, które na długo wykluczają ich z treningów i gry. Szymon Drewniak upadając na murawę uszkodził bark. Leczenie potrwa do końca roku. Wszystko wskazuje, że wspólnie z kolegami będzie mógł rozpocząć w styczniu przygotowania do nowego sezonu. Jeszcze gorzej los obszedł się z Kebbą Ceesayem. Obrońca, który długo leczył uraz z ubiegłego sezonu, doznał w meczu z Cracovią bardzo poważnej kontuzji kolana i ten sezon dla niego się zakończył.

Od ściany do ściany

Emocje w piłce są tak duże, że nie interesują nas stany pośrednie. Albo jest doskonale, wręcz cudownie, albo przeżywamy traumę. Wystarczyła dramatycznie słaba postawa Lecha w pierwszej połowie meczu z Górnikiem, by okrzyknąć piłkarzy i trenera nieudacznikami, żądać głów i piętnowania żywym żelazem. Po meczu z Cracovią słyszymy zachwyty nad mądrą i skuteczną grą, udaną realizacją przemyślanego planu taktycznego. Prawda jest taka, że ani w jednym przypadku nie było najgorzej, ani w drugim najlepiej.