Ruch rozjechany w kwadrans

Powtórzyła się sytuacja z meczu z Górnikiem. Fatalnie grający Lech był na najlepszej drodze do odniesienia zasłużonej porażki. Potrafił jednak w niezwykły sposób odwrócić losy spotkania rzucając dobrze spisującego się i mającego wydarzenia pod kontrolą rywala na kolana i doprowadzić kibiców do euforii. Wydaje się, że przyczyna zadziwiających wahań formy zawodników Kolejorza tkwi w ich mentalności. Od dawna nie udało im się rozegrać całego dobrego spotkania. Kiedy wygrywają, to po zrywach trwających najwyżej jedną połowę spotkania.

Klęska Warty Poznań

Smutek w Ogródku. Warta uległa Błękitnym Stargard Szczeciński 0:2. Utrzymuje się jeszcze w fotelu lidera, ale Chrobry Głogów, mający tylko punkt straty, swój mecz rozegra jutro. Do przerwy utrzymywał się wynik bezbramkowy. Druga połowa należała do gości zajmujących dopiero 10 miejsce w tabeli grupy zachodniej II ligi. Warta w minutę straciła dwa golei już się nie podniosła.