Lechowi dużo brakuje do takich potęg, jak Real Madryt, czy Manchester City, w których podczas przerw reprezentacyjnych pozostają jedynie zawodnicy z głębokiego zaplecza i juniorzy. Kolejorz zmierza jednak systematycznie w tym kierunku. Ostatnio opuściło go aż jedenastu zawodników.
Do najważniejszej dla nas reprezentacji Polski powołany został jedynie Karol Linetty, najzdolniejszy polski piłkarz młodego pokolenia, rozwijający się w tempie imponującym. Ma szansę zagrać w Dublinie przeciwko Irlandii. Rezerwowym zawodnikiem jest prawy obrońca Tomasz Kędziora. Do pierwszej reprezentacji Finlandii powołani zostali Kasper Hamalainen i Paulus Arajuuri. Węgierskim kadrowiczem jest Tamas Kadar. Gdyby nie kontuzja, byłby nim i Gergo Lovrencsics. W dwóch spotkaniach swej reprezentacji może zagrać Panamczyk Luis Henriquez.
Lecha opuściło też kilku młodych piłkarzy. Skrzydłowy Dariusz Formella znów znalazł się w kadrze Polski do lat 20, a Dawid Kownacki, Jan Bednarek i Jakub Serafin weszli w skład drużyny do lat 19. Bramkarz Mateusz Lis reprezentuję Polskę w kategorii do lat 18. Do młodzieżowej reprezentacji Norwegii powołany natomiast został Muhamed Keita.
Zawodnicy zaczną wracać do klubu dopiero po najbliższym weekendzie, a już w środę, czyli w Prima Aprilis Lech zagra w trudnym pucharowym meczu w Stargardzie Szczecińskim. Zamiarem trenera z pewnością będzie załatwienie sobie awansu do finału Pucharu Polski już po tym meczu, co trzeba będzie połączyć z oszczędzaniem czołowych, nie zawsze będących w pełni sił piłkarzy. Po kilku dniach Lech jedzie na mecz ligowy do Bełchatowa. W kolejnym tygodniu rozegra rewanż z Błękitnymi Stargard i zmierzy się u siebie z Koroną Kielce. Wszystkie te spotkania trzeba rozstrzygnąć na swoją korzyść.



