[widgetkit id=229] |
Mecz był widowiskiem tak mizernym, że nawet grupa ultrasów z Kalisza setnie się wynudziła. Warta zagrała w składzie: Mateusz Filipowiak – Miłosz Brylewski (60 Tomasz Koziorowski), Artur Marciniak, Bartosz Kieliba, Nikodem Fiedosewicz (46 Dawid Czerniejewicz) – Adrian Laskowski, Filip Brzostowski – Łukasz Białożyt (72 Dominik Chromiński), Krzysztof Biegański, Michał Ciarkowski – Jan Paczyński (84 Adrian Szynka).
Skład KKS Kalisz: Marcin Żółtek – Marcin Tomaszewski, Stajko Stojczew, Damian Czech, Łukasz Grabowski, Mateusz Gawlik, Michał Grzesiek, Błażej Ciesielski, Iwelin Kostow, Kauode Balogun, Adam Majewski (77 Jakub Budrowski).
Przedostatnia kolejka rozgrywek obfitowała w niezwykłe wydarzenia. Gdyby Pelikan Niechanowo wykorzystał potknięcie Warty, byłby już liderem z dużymi szansami na awans. Przegrał jednak na wyjeździe z Wdą Świecie. Przy stanie meczu 1:1 (i po niewykorzystanym rzucie karnym przez gospodarzy), pół godziny przed końcem mecz został przerwany z powodu ulewy. Po wznowieniu gry zwycięską bramkę zdobyła Wda. Do lidera na dwa punkty mogły się zbliżyć rezerwy Lecha. Nie pokonały jednak nawet połowy drogi na mecz z Ostrovią, bo zepsuł się autobus wiozący drużynę.
Nie wiemy, kiedy odbędzie się zaległe spotkanie. Jeżeli Lech II je wygra, będzie miał tyle samo punktów, co Palikan. W ostatniej kolejce, w sobotę, zagra w Ogródku ze słabnącą z meczu na mecz Wartą. To spotkanie może wyłonić zwycięzcę ligi. Może nim zostać także Pelikan, jeżeli w sobotę pokona u siebie Kujawiankę Izbica Kujawska, a Lech II rozprawi się z Wartą. Będzie więc ciekawie do samego końca.



