Zorganizowane przez Lecha Poznań spotkanie z cyklu Muzeum z Legendą było wyjątkowe. Wypadło dokładnie w 103 rocznicę powstania klubu. Pojawili się wybitni piłkarze, a bohaterami byli Teodor Anioła i najstarszy Lechita Henryk Pietrzak. Najwybitniejszego gracza w historii klubu, słynnego bombardiera z Dębca reprezentowała córka pani Barbara, pan Henryk pojawił się osobiście.

Gości zebranych w sali konferencyjnej ENEA Stadionu witali prowadzący spotkanie rzecznik prasowy klubu Maciej Henszel i były piłkarz, strażnik pamięci o Kolejorzu i ludzi związanych z nim przez dekady – Maciej Markiewicz. Oprócz gwiazd Lecha z lat 60. i 70., uhonorowanych przez klub w rocznicę jego powstania, na spotkanie przyszli poznańscy dziennikarze, przyjaciele klubu, kibice. Pan rzecznik poinformował, że powodzeniem kończą się starania o upamiętnienie Teodora Anioły nazwą poznańskiej ulicy. Wybór padł na położoną w pobliżu stadionu. Samorząd miejski prowadzi związane z tym procedury, ostatnie słowo należy do radnych.
Na pytania prowadzących i gości odpowiadała pani Barbara, a pan Pietrzak dzielił się z zebranymi wspomnieniami z okresu, gdy pojawił się w drużynie, a wprowadzał go niej nie kto inny, jak Teodor Anioła. Najstarszy, 91-letni Lechita zadziwiał niezwykłą pamięcią do szczegółów opisywanych wydarzeń. Potrafił przypomnieć skład Legii Warszawa mierzącej się z Kolejorzem pod koniec lat 50., opowiedział o mało znanych kulisach tego spotkania i innych. Anegdot było mnóstwo, pan Henryk przedstawił je tak, jakby to wszystko działo się wczoraj.

W spotkaniu uczestniczyli bliscy krewni piłkarzy. Bramkarza Andrzeja Turka reprezentował jego syn Artur, niezwykle podobny do ojca. Była też córka wieloletniego, wybitnego obrońcy Lecha Jana Kaczmarka pani Renata Jankowiak oraz córka innego zasłużonego obrońcy, Władysława Sobkowiaka, pani Mariola Bereżecka. Pojawiła się rodzina niedawno zmarłego, uczczonego minutą ciszy wielkiego kibica Juliusza Palacza. Pan Henryk Pietrzak zdmuchnął świeczkę na wielkim urodzinowym torcie, którym po chwili raczyli się zebrani.
Przyszedł czas na bezpośrednie rozmowy, podczas poczęstunku, z ludźmi, dzięki którym Lech wypłynął na szerokie wody, stał się klubem kultowym. Była okazja do dzielenia się kibicowskimi i piłkarskimi wspomnieniami, zrobienia pamiątkowych zdjęć, zbierania autografów. Młodsi kibice mogli poznać kulisy wydarzeń, którymi żyło miasto. Tadeusz Płotka, Roman Jakóbczak, Włodzimierz Wojciechowski, Ryszard Matłoka, Zbigniew Franiak, Ryszard Szpakowski, Janusz Stępczak, Zbigniew Milewski, Jerzy Krzyżanowski, Wiesław Zakrzewski i inni zadziwiali dobrą formą fizyczną, zachowali sportowe sylwetki, poczucie humoru wciąż im dopisuje. Maciej Henszel oprowadził potem gości po klubowym muzeum.





