Trener Dariusz Żuraw: Stać nas na zwycięstwo w Gdańsku

Lech jedzie do Gdańska na mecz z Lechią. To pierwsze z dwóch trudnych spotkań. Za dwa tygodnie, po pojedynku z Jagiellonią będzie wiadomo, na co go stać – na walkę o zakwalifikowanie się do czołowej ósemki, czy na coś więcej. Do tej pory radził sobie tylko z ligowymi słabeuszami. Po przerwach w rozgrywkach zwykle ma problemy z wygrywaniem.

Lechia to jedna z czołowych drużyn ekstraklasy, z doświadczonymi zawodnikami w składzie. Od czterech lat Lech w Gdańsku nie wygrał. Teraz też nie będzie faworytem. Nie będzie nim w spotkaniu z żadną drużyną z górnej połowy tabeli. Trener Dariusz Żuraw konsekwentnie zaleca grę ofensywną, łatwą do rozszyfrowania. O ile w przegranym spotkaniu ze Śląskiem rozpracowany przez czeskiego trenera Kolejorz miał wiele okazji bramkowych, to mecz z Cracovią przegrał głównie dlatego, że zagrał słabo.

– Najbliższy przeciwnik to zespół dobry, doświadczony, ale nie rezygnujemy z naszego sposobu gry. Musimy tylko poprawić niektóre elementy – mówi Dariusz Żuraw. Z Gdańska dochodzą wieści, że rywal przez ostatnie dwa tygodnie pracował głównie nad motoryką. – My pracowaliśmy nad poprawą gry ofensywnej i wyeliminowaniem błędów w defensywie oraz nad motoryką – informuje Dariusz Żuraw.

Nie miał na treningu wielu piłkarzy. Najpóźniej do Poznania dotarli Filip Marchwiński i Jakub Kamiński. Trener twierdzi, że liczne powołania do reprezentacji to powód do satysfakcji i potwierdzenie, że klub dobrze szkoli piłkarzy. Żałuje jednak, że nie zdążył zrobić z podopiecznymi analizy przegranego meczu z Cracovią, wytknąć im błędy. Zrobi to dopiero teraz, krótko przed wyjazdem do Gdańska.

Wszyscy piłkarze Lecha są zdrowi. Do pełni sił doszedł Pedro Tiba, a Juliusz Letniowski trenuje intensywnie z cała drużyną. Być może tym razem jeden z najlepszych zawodników całej ligi, Joao Amaral pojawi się w pierwszej jedenastce. – Będę z niego korzystał, a wszystko zależy od tego, jakiego typu zawodników będę akurat potrzebował. Cieszę się, że okienko transferowe się zamknęło, wszyscy piłkarze skupią się na grze. Dla mnie to bardzo dobrze, że został z nami Robert Gumny – mówi trener Lecha.

Lechia niemal każdy mecz zaczyna ofensywnie, często strzela wtedy bramki, potem gra spokojniej. W żadnym meczu nie straciła bramki przed 40 minutą. Natomiast Lech w tym okresie gry dał sobie wbić aż 5 goli. Trener Żuraw twierdzi jednak, że jego zespół stać na zdobycie trzech punktów w Gdańsku. – Spodziewam się trudnego meczu. Będzie ciekawie. Jeśli uda nam się ustrzec błędów w defensywie, stać nas na przywiezienie trzech punków – zapewnia.

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter

Podobne

Rzeczywistość równoległa

Słynny już wywiad Dariusza Mioduskiego, właściciela Legii Warszawa, opublikowany na klubowej stronie internetowej, otworzył wielu ludziom oczy na mentalność obowiązującą na Łazienkowskiej. Mówi się, że

Derby pełne paradoksów

Tylko wynik się zgadzał. Okoliczności i przebieg derbów były niezwykłe. Mimo miażdżącej przewagi Lecha, najlepszym jego zawodnikiem został bramkarz. Defensywa Lecha rzadko pozwala rywalom na