Siatkarki Energetyka w półfinale mistrzostw Polski

Fantastycznie spotkanie przeciwko Radomce otworzyły podopieczne Marcina Patyka, zawodniczki Energetyka. Prowadziły 4:0. Zagrywki Klaudii Świstek dały się we znaki rywalkom. Radomka jednak szybko się otrząsnęła zdobywając trzy punkty z rzędu. Od tego momentu gra toczyła się punkt za punkt do stanu po siedem.


[widgetkit id=476]

Poznanianki odskoczyły na cztery punkty na co trener przyjezdnych zareagował czasem. Maksyma szczęście sprzyja lepszym miała potwierdzenie w otwierającej partii. Nawet jeśli podopieczne Marcina Patyka nieco fartownie przebijały piłkę to i tak zdobywały punkty. Bardzo dobra gra blokiem sprawiła, że pierwszy set padł łupem gospodyń.

Drugi set z kolei to Radomka rozpoczęła od prowadzenia 4:0. Wołoszyn po bloku zdobyła premierowy punkt dla swojej drużyny. Radomianki jednak były na fali i szybko dorzuciły kolejne dwa punkty. Wtedy poznanianki poderwały się zdobywając cztery oczka z rzędu. Efektowną długą wymianę wygrały radomianki po autowym ataku Klaudii Świstek. Na szczęście nasza przyjmująca kolejnej okazji na wyrównanie stanu posiadania już nie zmarnowała. Radomka w tej partii odskakiwała na kilka punktów, Enea skutecznie doganiała, ale kolejny odskok przyjezdnych sprawił, że nie wypuściły już zwycięstwa w secie ze swoich rąk.

Na początku trzeciego seta Radomka odskoczyła na kilka punktów. Obie drużyny popełniały sporo błędów technicznych. Na szczęście Energetyk wyzwolił z siebie kolejne pokłady energii i doprowadził do remisu po 8. Pasznik fenomenalnie przesuniętą krótką uruchomiła Oktabę i Enea wyszła na prowadzenie. Rozgrywająca i kapitan poznanianek blokiem dorzuciła dziesiąty punkt. Ta część siatkarskiego rzemiosła funkcjonowała cały czas u gospodyń bez zarzutu. Dzięki temu ponownie zaczęły prezentować swoją grę i odskoczyły rywalkom na kilka punktów. Radomka jednak nie mając nic do stracenia rzuciła się do odrabiania strat czego efektem był wynik 22:22. Gospodynie pokazały jednak siłę charakteru i po dwóch zdobytych punktach miały dwie piłki setowe. Pierwsza po bloku Pawlickiej wyszła w aut, ale zagrywka Radomki również powędrowała poza boisko i Energetykowi do szczęścia brakował jeden set!

Czwarty set od początku był niezwykle zacięty. Radomka walczyła o życie i zdecydowanie było widać determinację w ich grze. Jednak równie zmotywowane były poznanianki szybko odrabiając straty i łapiąc kontakt. Po raz kolejny doskonale funkcjonował blok Energetyka, gdzie prym wiodła Aleksandra Gancarz. Fantastyczna atmosfera jakiej jeszcze nie było w hali POSiR B niosła energetyczne dziewczyny! Dwa asy serwisowe Agnieszki Wołoszyn powiększyły przewagę do sześciu punktów (17:11). Radomianki nie składały broni i doprowadziły do remisu po 19. Przyjezdne miały piłkę setową, ale jej nie wykorzystały. Rozpoczęło to grę na przewagi. Tą psychologiczną grę nerwów lepiej wytrzymały gospodynie i zameldowały się w najlepszej czwórce pierwszej ligi!

Enea Energetyk Poznań – E.Leclerc Radomka Radom 3:1 (25:17, 21:25, 25:23, 30:28)

MVP: Karolina Bohdanowicz

Stan rywalizacji: 3:0 dla Enea Energetyka Poznań

W półfinale Enea Energetyk zagra z Wisłą Warszawa.

Wojciech Budzyk

Udostępnij:

Podobne

Podwójna rywalizacja z GKS Katowice

Ponad 30 tysięcy kibiców przyjdzie w niedzielę na Bułgarską, by obejrzeć ważny i ciekawie się zapowiadający mecz Lecha z GKS Katowice. To nie będzie jedyny