Puchar Polski. Daleki wyjazd Lecha

Drugoligowa Apklan Resovia będzie przeciwnikiem Lecha w drugiej rundzie Pucharu Polski. Rozegrany zostanie tylko jeden mecz, a gospodarzem będzie drużyna z niższej ligi. Głównym przeciwnikiem Kolejarza (i jego kibiców) będzie odległość. W drodze do Rzeszowa trzeba pokonać w jedną stronę ponad pół tysiąca kilometrów.

Resovia zajmuje aktualnie piąte miejsce w drugoligowej tabeli. Dobrze szło jej na początku, gdy głównie zwyciężała i była w ścisłej czołówce tabeli. Pięć spotkań w sumie wygrała, trzy zremisowała, a dwa przegrała. Spotkanie odbędzie się za miesiąc, ale dokładny termin nie został jeszcze ustalony. W 1/32 finału rzeszowski klub po wielkich emocjach pokonał w Krakowie Hutnika. Po 90 minutach było 1:1. W dogrywce Hutnik zdobył gola, ale stracił piłkarza. Apklan Resovia w samej końcówce trafiła dwa razy.

Sztab szkoleniowy Kolejorza nie będzie miał żadnych problemów z rozszyfrowaniem przeciwnika, nie zaskoczy go też boisko w Rzeszowie i jego otoczenie. Dwa tygodnie wcześniej do Rzeszowa pojedzie druga drużyna Lecha na spotkanie ligowe. W Pucharze Polski zdarzają się niespodzianki, a nawet sensacje, ale odpadnięcie Lecha  byłoby czymś więcej.

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter

Podobne

Z czym zmęczony Lech wróci z Lizbony?

Fatalne zachowanie piłkarzy Lecha w Liege, gdy wypuścili z ręki pewne zwycięstwo nad osłabionym liczebnie Standardem, może pomóc w lidze. Nie ma już widoków na

Lech pozyskał szwedzkiego pomocnika

Od stycznia piłkarzem Lecha będzie 25-letni Jesper Karlstrom (na zdjęciu po prawej), defensywny pomocnik pozyskany z zespołu Djurgardens IF, mistrza Szwecji w sezonie 2019. Kontrakt,

Lech wreszcie zwycięski

Tym razem blamażu nie było. Spokojna gra Lecha, neutralizowanie ataków Lechii, przetrwanie do przerwy, zadanie decydującego ciosu w końcówce. A co najważniejsze – dowiezienie prowadzenia

Przełamią się lub pogrążą

Od prawie dwóch miesięcy Lech nie odniósł w lidze zwycięstwa. Przed rozpoczęciem rozgrywek nikt by w taką serię nie uwierzył, wszak trener nie krył ambitnych