– Do drużyny dołączyło już kilku nowych zawodników, ale jeszcze nie zdążyłem z nimi dłużej porozmawiać, przedstawić ich kolegom – mówi kapitan Łukasz Trałka. – Na to przyjdzie czas podczas zgrupowania. Widzę, że mają zdrowie, przydadzą się drużynie. Czuję się dobrze, od półtora tygodnia każdy z nas wykonywał ćwiczenia mające nas wprowadzić w okres przygotowawczy. Teraz zaczynamy ładować akumulatory.
Piłkarz twierdzi, że miesięczna przerwa urlopowa przydała się piłkarzom, ale i dobrze posłużyła wszystkim związanym z klubem. – Można było wyrzucić z pamięci złe wspomnienia, odświeżyć głowę. To był ciężki rok dla nas wszystkich. Nowy musi być zupełnie inny – dodaje kapitan Lecha. Jan Bednarek ostatni rok spędził w Łęcznej, więc nie ma tak złych wspomnień. Do rozgrywek przygotowuje się z Lechem. Ma zamiar podjąć walkę miejsce na środku obrony Lecha. Będzie mu trochę łatwiej, bo nie ma już w Poznaniu Marcina Kamińskiego, być może z Lechem pożegna się drugi podstawowy obrońca – Paulus Arajuuri. – W Łęcznej starałem się grać jak najwięcej, łapać doświadczenie – mówi.
W pierwszych treningach drużyny nie brał jeszcze udziału Radosław Majewski. Z dużym zapałem zajęcia rozpoczęli za to gracze młodzi, którzy wiosną weszli do drużyny. – Od pół roku jestem w pierwszej drużynie, czuję się tu bardzo dobrze – mówi Kamil Jóźwiak. Ma nadzieję, że z pierwszą drużyną rozpoczną treningi kolejni juniorzy, wtedy on i Robert Gumny nie będą już najmłodsi. – Ktoś inny będzie nosić sprzęt – śmieje się młody skrzydłowy. – Chcę się rozwijać, jak najszybciej robić postępy. Z ostatnich meczów mogłem być już zadowolony, ale chciałbym drużynie dawać jak najwięcej. Dużo od siebie oczekuję.



