W Sosnowcu piłkarze Warty wykazali brak koncentracji tracąc gole na początku pierwszej i drugiej połowy. O ile pierwszą bramkę stracili „dopiero” w 4 minucie, to drugą już 50 sekund po wznowieniu spotkania po przerwie. Za każdym razem Zieloni usiłowali gonić wynik, atakowali (często zapominając o obronie i narażając się na groźne kontry). Nic z tego nie wychodziło aż do 86 minuty, gdy po rzucie rożnym bramkę głową zdobył Łukasz Jasiński.
Następny mecz piłkarze Warty rozegrają dopiero w Dzień Kobiet, gdy do Ogródka przyjedzie pozbawiony chyba złudzeń o utrzymaniu się w lidze Jarota Jarocin. Nie wiadomo, czy doświadczeni zawodnicy, tacy jak jak Grzegorz Rasiak, czy Michał Goliński pozostaną w klubie z Dolnej Wildy. Niepewna jest też przyszłość trenera Marka Kamińskiego. Pani prezes Warty nie za takie niepowodzenia wyrzucała jego poprzedników.
Skład Warty: Lis– Kocot, Ngamayama, Ł. Jasiński, D. Jasiński (54’ Rasiak) – Bartkowiak (64’ Ciarkowski), Scherfchen, Nowak (72’ Pogonowski), Marciniak, Czerniejewicz – Gregorek (46’ Spławski).



