Po serii ligowych porażek i spadku na ostatnie miejsce w ligowej tabeli kibice Lecha mieli dość bierności zarządu klubu. Domagali się spotkania z właścicielem. Sama zmiana trenera ich nie satysfakcjonowała. Żądali poważniejszych działań twierdząc, że jeżeli postawa władz Lecha nie zmieni się, to następny kryzys jest kwestią czasu. Zapowiedzieli, że będą wspierać drużynę tylko na wyjazdach.
Właściciel klubu początkowo ignorował prośbę o spotkanie z kibicami. Ograniczył się do napisania do nich listu, w którym poinformował, że ma pełne zaufanie do zarządu i wierzy, iż znajdzie on wyjście z fatalnej sytuacji. Dodał, że szukający sposobu wyjścia ze sportowej zapaści Lech pozostaje w kontakcie z Chelsea Londyn i Borussią Dortmund. W obliczu zbliżającego się bojkotu meczów i narastającego oburzenia kibiców zmienił jednak zdanie. Odpowiedzią kibiców było zawieszenie bojkotu. Fani Kolejorza przedstawią Jackowski Rutkowskiemu bolączki klubu i swoje oczekiwania, a dalsze działania uzależniają od reakcji właściciela.



