Lech wystawiony do wiatru. Zagłębie zastąpi Czechów

Czeska drużyna z Teplic nie będzie ostatnim sparingpartnerem Lecha przed pierwszym meczem pucharowym. Zanim pojedzie do Estonii (mało prawdopodobna jest wyprawa na Islandię) miał się sprawdzić w środę przeciwko drużynie zagranicznej, w Legnicy. Czesi nie zachowali się jednak profesjonalnie – w ostatniej chwili zostawili Kolejorza na lodzie. Zaczęło się nerwowe szukanie innego partnera. Zostało nim Zagłębie Lubin.

Mecz odbędzie się nie w środę, lecz w czwartek, na stadionie w Lubinie. Zagłębie opuściło ekstraklasę, straciło dobrych piłkarzy, nie będzie więc wymagającym przeciwnikiem. Sparing nie da pełnej odpowiedzi na pytanie o formę drużyny. Zweryfikuje ją dopiero wyjazdowy mecz w eliminacjach do Ligi Europy. Rozegramy zostanie w czwartek, 17 lipca. Lech musi podejść do niego poważnie, by nie pójść w ślady Wisły wyeliminowanej kilka lat temu przez Levadię Tallin, albo… Lecha odprawionego przed rokiem przez Żalgiris Wilno. Prawdopodobny pucharowy przeciwnik Kolejorza zajmuje trzecie miejsce w swej lidze, jest w pełni sezonu, w poniedziałek na wyjeździe bezbramkowo zremisował z drużyną Infonet Tallinn (grając od 67. minuty w osłabieniu).

Sprawdzenie prawdziwej formy drużyny jest sprawą szczególnej wagi, bo sztab szkoleniowy Lecha w tym roku zmienił system przygotowań do nowego sezonu. Największą pracę zawodnicy wykonali zimą. Letnie treningi zaplanowane zostały jako lżejsze niż przed rokiem. Zespół ma wejść w nowy sezon niemal z marszu, bazując głównie na tym, co zostało wypracowane podczas rundy wiosennej.

Poprzedni zwycięski sparing, przeciwko poważnie wzmocnionej, ale znajdującej się na wstępnym etapie przygotowań do sezonu Lechii Gdańsk pokazał, że piłkarze Kolejorza, mimo iż nie grali z maksymalnym zaangażowaniem, znajdują się w wysokiej formie. Ma być jeszcze lepiej, bo ostatnie dni przed startem rozgrywek zostaną poświęcone budowaniu szybkości, dynamiki, płynności rozgrywania akcji.

Udostępnij:

Podobne

Podwójna rywalizacja z GKS Katowice

Ponad 30 tysięcy kibiców przyjdzie w niedzielę na Bułgarską, by obejrzeć ważny i ciekawie się zapowiadający mecz Lecha z GKS Katowice. To nie będzie jedyny