Jest to wynik katastrofalnie przegranego sezonu i frustracji kibiców wynikającej ze sposoby prowadzenia drużyny przez klub, zarządzania sportem. Podczas kończącego sezon meczu z Legią wrzucili na boisko świece dymne, potem sami na nie wbiegli, a wojewoda zadecydował o zakończeniu imprezy masowej. Legia otrzymała walkower, a na Lecha i jego kibiców posypały się kary.
Część warszawskich mediów od kilku dni informowała o możliwości dodatkowego ukarania klubu – odebrania mu punktów (jeszcze w tym sezonie, co mogło skutkować spadkiem w tabeli i nie załapaniem się do Ligi Europy, lub w przyszłym. Komisja Ligi, wbrew tym sugestiom, nie skorzystała z takiej możliwości.



