Kibole w drodze do okręgówki

Wykonali kolejny ważny krok w kierunku awansu. W niedzielne popołudnie pokonali Przemysława Poznań 2:1 i pozostają liderem rozgrywek.Ku zaskoczeni Wiary to gospodarze lepiej zaprezentowali się w pierwszej połowie. W 12. minucie oddali groźny strzał z rzutu wolnego w poprzeczkę, a trzynaście minut później po strzale z dystansu objęli prowadzenie.

Kibole próbowali szukać swoich szans podaniami nad obrońcami, ale te były skutecznie przerywane przez dwóch dobrze dysponowanych stoperów Przemysława Poznań. W drugiej połowie byli oni jednak bezradni wobec kolejnych tego typu prób. W 59. minucie Olaszczyk zagrał bardzo dobrą piłkę do Makowskiego. Pomocnik Wiary zagrał do Szulerowicza, a ten doprowadził do wyrównania. Kilka minut później rozpoczął kolejny atak podopiecznych Dariusza Kustonia, który golem zakończył Szerszeń.

Gospodarze jednak nie zamierzali odpuszczać, prowadzili wyrównaną i otwartą grę z Kibolami. Ci powinni wykorzystać ofensywne ustawienie Przemysława, ale brakowało skuteczności pod bramką gospodarzy. Świetną okazję miał Szulerowicz, który na pięć minut przed końcem podstawowego czasu gry odebrał piłkę obrońcy i chciał lobować bramkarza, ale zrobił to niedokładnie i nie trafił w bramkę. 

Ostatecznie Wiara jednak wygrała i pozostała liderem rozgrywek. Kolejnym rywalem Kiboli będzie Concordia Murowana Goślina. Nie da się ukryć, że stawką tego widowiska będzie znacznie przybliżenie do awansu. Ten mecz odbędzie się 4 czerwca, a jego gospodarzami będzie Wiara Lecha.

PRZEMYSŁAW POZNAŃ – K.K.S. WIARA LECHA 1:2

BRAMKI: `25 – `59 Szulerowicz, `63 Szerszeń

Żółte kartki: Wyka, Nowak, Szerszeń

DWL: Sałata – Krystkowiak (46. Grajkowski), Olaszczyk, Nowak – Smura, Łaszyński, Wojciechowski (46. Pawlaczyk) – Szulerowicz, S. Makowski (64. Norek), Wyka (88. Surowiec) – Szerszeń.

Mateusz Szymandera

Udostępnij:

Podobne

Podwójna rywalizacja z GKS Katowice

Ponad 30 tysięcy kibiców przyjdzie w niedzielę na Bułgarską, by obejrzeć ważny i ciekawie się zapowiadający mecz Lecha z GKS Katowice. To nie będzie jedyny