Triathlon to najbardziej dynamicznie rozwijająca się dyscyplina sportu. Zajmują się tym ludzie w różnym wieku, a treningowi poświęcają tak wiele czasu i czynią to tak regularnie, że w ich przypadku słowo „amator” właściwie nie jest na miejscu. Ubiegłoroczna poznańska impreza została bardzo wysoko oceniona. Uczestnicy mówili o niesamowitej atmosferze, o atrakcji, jaką jest organizacja zawodów w środku dużego miasta.
– Poznań kojarzy się ze sportem. Chcemy wyznaczać nowe trendy. Zorganizowaliśmy pierwszy w kraju wielki bieg maratoński. Dziś nie jest już największym, ale ciągle cieszy się opinią kultowego. To u nas odbył się pierwszy duży triathlon. Ludzie w Poznaniu garną się do sportu, wielu biega, trenującymi zapełnione są baseny. Każda forma ruchu jest cenna – mówi Ryszard Grobelny, prezydent Poznania. Ukończył triathlon ubiegłoroczny, zamierza wziąć udział w tegorocznym.
Poznańska impreza nie ograniczy się do jednego wyścigu. Zaplanowanych na trzy dni ciekawych wydarzeń, w tym przeznaczonych dla dzieci, będzie dużo. Jeszcze ciekawiej ma być w przyszłości. Poznań zabiega o prawo organizacji triathlonu na pełnym dystansie (tegoroczny będzie jego połową), o tytuł iron mana. W Europie wschodniej zawody takiej rangi odbywają się tylko w Budapeszcie. W takim przypadku nie mówi się już o imprezie o wymiarze lokalnym lecz światowym. Nawet zawodów takich, jakie w tym roku odbędą się w Poznaniu, jest w świecie niewiele.



