Wracają również wspomnienia. Te z pierwszych lat XXI wieku. Wówczas dzięki Grażynie Kulczyk w 2003 roku było wicemistrzostwo Polski. Ale i te wymarzone, a jakże odległe, kiedy akademiczki w 1978 roku zostały mistrzyniami Polski. A obecny prezes sekcji był w zarządzie Klubu Kibica!
AZS będzie grał w Basket Lidze Kobiet dzięki wykupienia miejsca w elicie. Aby cel osiągnąć potrzebne były rozważne negocjacje z kierownictwem PLKK. Teraz należy zrobić drugi, trudniejszy krok, czyli utrzymać się w ekstraklasie. Będzie to zadanie nr 1 mimo, że w składzie akademiczek są, podobnie jak w Widzewie Łódź, tylko dwie Amerykanki: silna skrzydłowa Sidney Cook i rozgrywająca/ rzucająca Jazmine Davis. A w wielu innych cudzoziemskich zawodniczek jest po siedem. Choćby w Basket 90 Gdynia z którym 24 września na wyjeździe poznański team zmierzy się na inaugurację BLK. 6 dni później w Galerii Handlowej Avenida prezentacja beniaminka. A 4 października pierwszy mecz u siebie z Pszczółką Polski Cukier AZS-UMCS Lublin, która w spotkaniu otwarcia nieoczekiwanie pokonała silny CCC Polkowice.
Jaka będzie ekstraklasowa rzeczywistość? Zobaczymy niebawem. Walkę zapowiadają kapitan Kinga Woźniak i trener Krzysztof Dobrowolski. A kierownik Biura Komunikacji Enei Magdalena Fiszer trzyma kciuki nie tylko za pomyślność w sezonie 2017/ 2018, ale i za realizację wielkiego planu adresowanego do dzieci i młodzieży trenujących w AZS Poznań. Ma on regularnie dawać polskim reprezentacjom jak najlepsze zawodniczki.



