Darko Jevtić piłkarzem Lecha. Na jak długo?

W poniedziałek 21-latek przyjedzie do Poznania, by przejść badania lekarskie. Jeśli wypadną dobrze, podpisze roczny kontrakt z Lechem. To będzie wypożyczenie. Po roku musi wrócić do FC Basel, choć Szwajcarzy zastrzegli sobie prawo sprowadzenia ich zawodnika z końcem 2014 roku, a Lech nie ma prawa pierwokupu. Warto jednak zwrócić uwagę, że kontrakt piłkarza z FC Basel wygasa z końcem 2015 roku. W zakończonym sezonie zawodnik grał w lidze austriackiej – wypożyczono go do FC Wacker Innsbruck, gdzie w 19 meczach zdobył 3 bramki.

Darko Jevtić gra na pozycji ofensywnego pomocnika. Urodził się w Szwajcarii, grał w młodzieżowej reprezentacji swego kraju. Oficjalny serwis Lecha Poznań cytuje wypowiedź wiceprezesa Piotra Rutkowskiego: – To kreatywny, bardzo dobry technicznie piłkarz. Jego znakiem rozpoznawczym są niekonwencjonalne sposoby rozegrania piłki i bardzo dobra gra lewą nogą.

Jak się okazuje, zapewnienia władz Lecha o wzmocnieniu drużyny jeszcze przed rozpoczęciem przygotowań do nowego sezonu nie były rzucone na wiatr. W obecnej sytuacji można realnie myśleć o znacznie dłuższej niż ostatnio obecności w rozgrywkach pucharowych i o skuteczniejszej rywalizacji o mistrzowski tytuł. Wcześniej klub pozyskał obrońcę Macieja Wilusza i podpisał kontrakt ze skrzydłowym Muhamedem Keitą.

Czy to koniec letnich transferów? Wydaje się, że nie jest to przesądzone. Trener Mariusz Rumak ma tylko dwóch defensywnych pomocników i wydawało się, że Lech pozyska przede wszystkim zawodnika na tę pozycję. Wzmocnił jednak ofensywę. Nadal nie wiadomo, czy któryś z obecnych piłkarzy Lecha opuści Bułgarską. Najnowszy nabytek (o ile podpisze z klubem kontrakt) gra na pozycji Kaspera Hamalainena. Być może trener przymierza Fina na pozycję napastnika na wypadek, gdyby jednak wytransferowany został Łukasz Teodorczyk. Więcej na ten temat będzie można się dowiedzieć za kilka dni, gdy zespół Kolejorza zacznie przygotowania do nowego sezonu.

Udostępnij:

Podobne

Podwójna rywalizacja z GKS Katowice

Ponad 30 tysięcy kibiców przyjdzie w niedzielę na Bułgarską, by obejrzeć ważny i ciekawie się zapowiadający mecz Lecha z GKS Katowice. To nie będzie jedyny