Lech wraca do gry. Stawką jest pierwsze trofeum

Niezależnie od tego, czy Superpuchar traktuje się jako podsumowanie i ostatni element poprzedniego sezonu, czy walkę o trofeum już w nowym, Lech staje przed szansą siódmego w swej historii takiego triumfu. Nikt przed nim tego nie dokonał. Trener Kolejorza twierdzi, że klubowi zależy na tym sukcesie, nastawił się na niego, więc nie potraktuje meczu tylko jako sprawdzianu przed walką w eliminacjach do Ligi Mistrzów.

W przeddzień meczu kibice wykupili 35 tysięcy wejściówek. Zapowiada się, że stadion zapełni się niemal w całości, do Poznania przybędzie kilka tysięcy fanów Górnika. Śląski klub miał długą przerwę w rywalizacji o trofea, więc do meczu podejdzie bardzo poważnie. Latem dokonał wielu zmian w swej kadrze, odeszło kilku ważnych graczy, ale i kilku solidnych zawodników do tej ekipy dołączyło, w dodatku z dużym wyprzedzeniem, więc zdaniem Nielsa Frederiksena, wciąż jest to silna drużyna. W meczach sparingowym pokazała wysoką jakość.

Jednym z nowych piłkarzy Górnika jest Taofeek Ismaheel, mający za sobą roczne wypożyczenie do Lecha, który nie skorzystał z prawa pierwokupu, mając w planach pozyskanie lepszego skrzydłowego. Nigeryjczyk zna jednak sposób gry Lecha i może być przydatny zespołowi z Zabrza. Trener Kolejorza nie obawia się tego, bo kluby te często rywalizują i znają się dobrze. Col innego boczny obrońca Aarhus Carstensen i trener Markus Uglebjerg, którzy dobrze poznali Lecha od środka. – Markus może zaprezentować graczom Aarhus prezentację na temat naszej gry, ale nadmiar informacji może ich nadmiernie obciążyć – twierdzi duński trener Lecha.

Rok temu Lech na początku rozgrywek prezentował się źle, przegrał też mecz z Legią o Superpuchar. Wtedy jednak drużyna stopniowo zwiększała obciążenia, by wytrzymać długą grę aż do zimy. Teraz nastąpiła zmiana w przygotowaniach, by wysoka forma przyszła od razu. Treningi też były mocne, ale występowały i momenty lżejszych. – Pierwsze mecze pokażą, czy zda to egzamin – mówi Frederiksen. Piłkarze solidnie pracowali też nad elementami taktyki. Sayyadmenesh, który z powodu długiego załatwiana spraw wizowych późno dołączył do kolegów, będzie mógł wystąpić już w czwartek. Nie znajdzie się jednak w składzie wyjściowym, lecz pokaże się kibicom jako zmiennik. Nie jest jeszcze zdolny do gry Alex Douglas, potrzebuje czasu, by dojść do siebie. Natomiast Hakans i Agnero, wyłączeni z treningów profilaktycznie z powodu przeciążeń, są już w pełni sił. Trener nie zdradził, który z bramkarzy wystąpi, ale sugerował, że dobrze jest sprawdzić Mateusza Lisa. Bartosz Mrozek wciąż jest w drużynie, jednak w każdej chwili, nawet przede meczem w Aarhus, może nastąpić jego transfer. Nic nie jest pewne.

Udostępnij:

Podobne

Lech pokonał Bohemians Praga 4:0

Ten sparing, drugi i ostatni podczas obozu treningowego Lecha we Wronkach, został rozegrany bez udziału publiczności, wstępu na stadion nie miały też media. Jak można

Sayyadmanesh już z drużyną

Piłkarzy Lecha, kończących zgrupowanie treningowe w Centrum Badawczo-Rozwojowym we Wronkach, czeka jeszcze pożegnalny sparing przeciwko ekipie Bohemians Praga, drugi i ostatni z zaplanowanych. Można powiedzieć,