Słaba ostatnio Lechia czeka na odradzającego się Lecha

Po przełamaniu w meczu z Piastem piłkarze Lecha pojechali do Gdańska, by w meczu z Lechią nadrobić ligową zaległość. To będzie pojedynek zespołów, które były w ligowej czołówce, a w nowym sezonie osunęły się na dno tabeli. Więcej optymizmu może mieć Kolejorz. Trener John van den Brom nie ukrywa, że w jego podopiecznych po ostatnim zwycięstwie wstąpił nowy duch, co warto wykorzystać. Najwyższy czas, by po serii porażek zacząć serię meczów zwycięskich.

 – Wiemy, że Lechia ma dobrych piłkarzy, ale zawsze patrzę przede wszystkim na moich zawodników – mówi trener. Jeżeli coś go niepokoi, to brak skuteczności u jego piłkarzy. – Potrzebujemy wielu okazji, by zdobyć gola. Kreujemy sytuacje, ale nie potrafimy ostatnio wykorzystać więcej niż jednej w trakcie meczu. Jednak cieszę się, że do dobrych okazji dochodzimy. Strzelanie goli to zadanie nie tylko dla napastników, także dla graczy środka pola. Musimy się bardziej starać – podkreśla.

W Gdańsku niestety znów trzeba będzie zagrać baz Ishaka, czyli bez jedynego wartościowego napastnika w klubie. Filip Szymczak to dopiero adept, uczy się tego fachu. Prawdopodobnie jednak z konieczności zagra. Raczej nie ma co się spodziewać, że trener zaryzykuje grę z „fałszywym” napastnikiem. Tę rolę mógłby pełnić Amaral, mając obok siebie Sousę. Trener stwierdził niegdyś, że nie wyobraża sobie ich wspólnej gry, trzeba też bowiem zabezpieczać tyły. Brak napastnika to dobra okazja, by taką możliwość wykorzystać. Defensywni pomocnicy w ostatnim spotkaniu spisali się bez zarzutu.

Trener cieszy się, że wreszcie ma do dyspozycji aż czterech środkowych obrońców. Bardzo dobry mecz rozegrał ostatnio Milić, ale prawdopodobnie van den Brom nie będzie go eksploatował ryzykując kolejną kontuzję. Na występ czeka Satka. Piłkarzem grającym ostatnio „od dechy do dechy” jest Joel Pereira. Trener zapowiada, że w Gdańsku wystąpi po raz kolejny. – Jest w formie, jest silny. Nie ma na razie opcji zastąpienia go. Nowy gracz, Mateusz Żukowski, dopiero do nas dołączył, odbył tylko jeden trening – dodaje trener.

W ostatni meczu odpoczął Rebocho, więc prawdopodobnie to on zagra na lewej obronie. W wyjściowym składzie raczej znajdzie się Radosław Murawski. Bardzo często gra ostatnio Velde, ale wszystko wskazuje, że i w tym spotkaniu pokaże się od początku. Na drugim skrzydle należy się spodziewać występu Skórasia. Jeśli w ataku wystąpi Szymczak, na „dziesiątce” zagra Amaral.

Mecz w Gdańsku (początek o godzinie 20.30, transmisja w Canal+Sport), będzie spotkaniem dwóch najgorzej punktujących zespołów w nowym sezonie. Lechia wygrała tylko jedno spotkanie, w innych ponosiła klęski, w dodatku straciła Flavio Paixao. Kto ten mecz przegra, znajdzie się na samym dnie tabeli.

Udostępnij:

Podobne

Nadzieje odżyły. Pościg trwa

Kto by się spodziewał, że już po dwóch pierwszych meczach nowego roku strata Lecha do lidera tabeli zmniejszy się z ośmiu punktów do symbolicznych dwóch?

Białystok zdobyty!

Brawo Kolekorz! Wygrał z Jagiellonią 2:1 i tylko to się dziś liczy, jakość gry lepiej przemilczeć. Był zabójczo skuteczny, ale tylko w pierwszej połowie, którą

Remis Warty na trudnym terenie

Na Stadionie Śląskim w Chorzowie odbył się mecz, którego stawką było 6 punktów, bo rywalizowały drużyny walczące o zachowanie ekstraklasy: Ruch i Warta Poznań. Bezbramkowy